1%
Logo akcji 1%

Fundacja Nowoczesna Polska to organizacja pożytku publicznego działająca na rzecz wolności korzystania z dóbr kultury. Wesprzyj nasze działania, przeznaczając na nie 1% swojego podatku. Możesz to zrobić, wpisując w zeznaniu podatkowym numer KRS 0000070056.

Dowiedz się więcej

x
Organizer
Modern Poland Foundation

Czy zgodne z prawem jest wymaganie przez miasto zgody na użycie wizerunku różnych obiektów miejskich (np. mosty, budynki publiczne) jako np. tła do scen w filmach itp.?

Tematy: zakres ochrony / komercyjne wykorzystanie / wizerunek / art. 33 pr. aut. / korzystanie z cudzej twróczości / użycie wizerunku obiektów miejskich / fotografia utworu architektonicznego / mosty / wizerunek obiektu miejskiego / budynki publiczne / obiekty miejskie / budynek publiczny jako tło do sceny w filmie / komercyjne wykorzystanie wizerunku obiektu miejskiego / obiekty publiczne / wizerunek obiektu publicznego / obiekt miejski jako tło do sceny w filmie / wykorzystanie obiektu miejskiego jako scenerii filmu / komercyjne wykorzystanie wizerunku budynku publicznego

Samorządy wielu miast usiłują od jakiegoś czasu kontrolować wykorzystanie tzw. „wizerunków” różnych obiektów publicznych, zwłaszcza takich, które są dla miasta charakterystyczne. Powołują się w tym przypadku głównie na prawa do znaków towarowych. Istotnie, w bazach danych Urzędu Patentowego można znaleźć wiele znaków zarejestrowanych w odniesieniu do takich obiektów. W różnych informacjach przywoływane są też przepisy o prawie autorskim, ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji a nawet kodeks cywilny (chodzi najprawdopodobniej o dobra osobiste albo prawo własności).

Jednak możliwość zakazywania korzystania z „wizerunku” budynku lub innej rzeczy jest bardzo dyskusyjna. Przede wszystkim, nie możemy tu mówić o wizerunku w sensie prawnym, gdyż pojęcie to dotyczy tylko osób fizycznych, a nie rzeczy.

Prawo autorskie z kolei wyraźnie pozwala na rozpowszechnianie utworów wystawionych na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku (art. 33 pkt 1 pr. aut.).

Wątpliwości pozostają nawet w przypadku zarejestrowania znaku towarowego. Istotne są tu przede wszystkim dwie kwestie – co dokładnie zostało zarejestrowane oraz dla jakich rodzajów towarów i usług. Rejestruje się konkretne wyrażenia słowne lub formy słowno-graficzne, i ich może dotyczyć ewentualny zakaz (ew. wyrażeń lub form podobnych – jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd). Prawo z rejestracji rozciąga się tylko na wskazane w decyzji o rejestracji klasy towarów i usług. Jest zatem mało prawdopodobne, że uchwycenie w kadrze filmu samego budynku mogłoby stanowić naruszenie prawa do znaku towarowego zarejestrowanego w odniesieniu do tego budynku.

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji zawiera kilka przepisów odnoszących się do korzystania z mylących oznaczeń czy też podrabiania towarów. Trudno uznać, że w każdym przypadku wykorzystania „wizerunku” istniejącej budowli doszłoby do wprowadzania w błąd lub podrabiania. Ta ustawa jest zdecydowanie najmniej konkretną podstawą ewentualnych roszczeń zakazujących korzystania z „wizerunków” budowli, co oczywiście nie oznacza, że w konkretnej sprawie nie mogłoby dojść do jej zastosowania.

Podobnie, nie zawsze w przypadku wykorzystania „wizerunku” obiektu naruszymy dobra osobiste miasta lub innego jego właściciela. Mogłoby do tego dojść, np. w przypadku powiązania tego wizerunku z jakimiś oszczerczymi informacjami itd., ale to również należy oceniać indywidualnie.

Także prawo własności nie oznacza automatycznie, że właściciel może zakazywać np. fotografowania rzeczy. Nie wszystkie czynności odnoszące się do rzeczy oznaczają wkroczenie w prawo własności, bo ono nie jest absolutne. Właściciel może decydować o tym, kogo na teren swojego budynku wpuści i zezwolenie uzależnić od określonego zachowania. Ale trudno uznać, że właściciel mógłby zakazać patrzenia na rzecz wystawioną w publicznej przestrzeni (a zatem i fotografowania jej). Ale na prawo własności jako źródło zakazu fotografowania powołują się często np. właściciele obrazów, których ochrona prawno-autorska już wygasła.

dr Krzysztof Siewicz

Wróć do listy pytań.