Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Wspierane przez
Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe
Avatar

Ciąg dalszy prac nad nowelizacją prawa autorskiego

24 lipca 2015 18:40
Julia Zasacka

Prace nad tzw. „dużą nowelizacją” prawa autorskiego dobiegają końca. Na początku lipca 2015 r. Sejm przyjął projekt zmian ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych opracowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Obecnie nad ustawą pracuje Senat (nr druku 1000). Nowelizacja ma na celu harmonizację z prawem Unii Europejskiej oraz, jak czytamy w uzasadnieniu zapewnienie możliwie jak najszerszego dostępu do utworów i przedmiotów praw pokrewnych, przede wszystkim w ramach tzw. dozwolonego użytku publicznego.

Rządowy projekt przyjęto bez większych modyfikacji, jednak duża część posłów, bo aż 150, wstrzymała się od głosu. Wynikało to, jak tłumaczyli później, ze zbyt szybkiego tempa prac nad nowelizacją. Główne osie zmian to: dozwolony użytek publiczny, wprowadzenie wynagrodzeń za wypożyczenia przez biblioteki (public lending right), umożliwienie korzystania z utworów osieroconych, wprowadzenie mechanizmu korzystania z utworów niedostępnych w obrocie handlowym oraz zniesienie obowiązku uiszczania opłat na Fundusz Promocji Twórczości przy wydawaniu utworów znajdujących się w tzw. domenie publicznej.

W zakresie dozwolonego użytku, zmiany obejmują m.in. dozwolony użytek edukacyjny, jednak nie został on rozszerzony w takim kształcie, na jaki liczyły pewne środowiska – w tym Fundacja Nowoczesna Polska oraz inni członkowie Koalicji Otwartej Edukacji. Ogranicza się on bowiem do wykorzystania utworów w procesie nauczania wyłącznie przez „instytucje oświatowe”, tj. m.in. przedszkola, szkoły, schroniska młodzieżowe, ogniska artystyczne, uczelnie czy jednostki naukowe. Katalog instytucji uprawnionych nie obejmuje bibliotek, muzeów, archiwów ani organizacji pozarządowych, choć podmioty te niewątpliwie także zajmują się dydaktyką. W sposób wyraźny wskazano, że dozwolony jest e-learning, ale w porównaniu do poprzedniego szerokiego zezwolenia na korzystanie z utworów na potrzeby edukacji, projekt wprowadził ograniczenie – warunkiem jest tu wpływ jednostki naukowej na dostępność zawartości oraz kontrola nad kręgiem osób uczących się. Może to np. polegać na wprowadzeniu różnego rodzaju loginów, kont, haseł dostępu.
Prawo unijne daje szansę na dużo szerszy zakres dozwolonego użytku edukacyjnego, nie ogranicza swobody korzystania z utworów do celów edukacyjnych ze względu na rodzaj podmiotu, który taką działalność prowadzi. Szkoda, że polski ustawodawca nie korzysta z tej możliwości, tym bardziej, że w obecnych czasach edukacja nie ogranicza się jedynie do lekcji w klasie szkolnej.

Dalej w kwestii dozwolonego użytku, nowelizacja dokonuje zmian w uregulowaniu prawa cytatu. Jest to wyjątek w wyłącznym prawie autorskim zezwalający na wykorzystywanie cudzej twórczości w działalności naukowej, dydaktycznej, publicystycznej lub artystycznej. Zmiany podyktowane są przez prawo Unii Europejskiej, które przewiduje prawo cytatu w szerszym zakresie niż polska ustawa. Tak więc wprowadza się do przepisu o prawie cytatu możliwość cytowania również w całości utworów plastycznych oraz fotograficznych. Ponadto dyrektywa jest mniej restrykcyjna, jeśli chodzi o cel wykorzystania cytowanego utworu; katalog w niej zawarty jest katalogiem otwartym, stanowi bardziej wyliczenie przykładowych zastosowań niż ich zamkniętą listę.

Kolejnym celem nowelizacji jest unormowanie korzystania z utworów osieroconych. Do tej pory dzieła osierocone stanowiły kwestię problematyczną w prawie autorskim, ustawa nie przewidywała żadnej szczególnej procedury ułatwiającej ich wykorzystanie. Rządowy projekt wprowadza przepis, który definiuje utwory osierocone jako takie, co do których prawa autorskie jeszcze nie wygasły, ale uprawnionego nie można ustalić lub odnaleźć, pomimo przeprowadzenia starannych poszukiwań. Po nowelizacji korzystanie z dzieł osieroconych ma być dozwolone w celu realizacji zadań szkół, bibliotek, archiwów i muzeów. Warunkiem skorzystania z tego uprawnienia będzie przeprowadzenie „starannego poszukiwania osób uprawnionych”. Ustawa definiuje dalej, że polega to na przeprowadzonych starannie i w dobrej wierze poszukiwaniach każdego uprawnionego, któremu przysługują autorskie prawa majątkowe do danego utworu oraz sprawdzeniu informacji na temat tych uprawnionych. Jeżeli w wyniku takiego poszukiwania nie da się ustalić autora, utwór zostanie uznany za osierocony a posiadająca go instytucja kultury lub oświaty będzie mogła go zwielokrotniać i udostępniać w celach kulturalnych i edukacyjnych. To, czy system ten się sprawdzi zależy od tego, jak ukształtuje się praktyka „starannych poszukiwań”. A chodzi o duży zasób dzieł, bo w samej tylko Bibliotece Narodowej znajduje się podobno aż 300 tys. książek, z których korzystanie ze względu na obecne prawo nie jest możliwe.

Następnie projekt przewiduje możliwość wykorzystania utworów znajdujących się poza obrotem gospodarczym, czyli takich, które znajdują się w zbiorach instytucji (np. bibliotek) i nie są dostępne w formalnym obiegu, albo nie występują w takiej ilości egzemplarzy, żeby zaspokoić potrzeby odbiorców. Nowe przepisy mają umożliwić instytucjom publicznym digitalizowanie oraz udostępnianie publiczności w Internecie tego rodzaju utworów na podstawie uzyskanej licencji. Projektowana ustawa będzie dotyczyć jednak jedynie dzieł opublikowanych w Polsce po raz pierwszy przed 24 maja 1994 r. Warunkiem skorzystania z tej możliwości będzie zawarcie przez instytucję umowy z odpowiednią organizacją zbiorowego zarządzania.

Rządowy projekt zakłada wprowadzenie mechanizmu tzw. public lending right, czyli wynagrodzenie dla pisarzy, tłumaczy i wydawców za to, że ich książki są wypożyczane przez biblioteki publiczne. Dodatkowe wynagrodzenie ma zachęcić autorów do pisania w języku ojczystym i w ten sposób służyć wspieraniu rozwoju języka i literatury narodowej. Środki wypłacane twórcom będą pochodzić z Funduszu Promocji Kultury, o którym mowa w art. art. 87 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. Nr 201, poz. 1540, z późn. zm.). Będzie on przekazywać pieniądze do wybranych organizacji zbiorowego zarządzania, te następnie rozdystrybuują między uprawnionych.

Ostatnią istotną zmianą jest ułatwienie publikowania utworów nieobjętych ochroną prawnoautorską, a więc należących do domeny publicznej. Obecnie wydawcy takich utworów są zobowiązani do odprowadzania 5 proc. swych przychodów z tego tytułu na Fundusz Promocji Twórczości. Projekt ustawy zakłada likwidację tego funduszu, a tym samym zniesienie opłat w korzystaniu z dzieł należących do domeny publicznej. W uzasadnieniu do ustawy znajdujemy poniższe wytłumaczenie motywów takiej regulacji: Biorąc pod uwagę aktualne cele polityki kulturalnej Rzeczypospolitej Polskiej, która powinna zmierzać do zapewnienia szerokiego legalnego dostępu do twórczości, nie znajduje także uzasadnienia dalsze utrzymywanie ograniczeń w korzystaniu z utworów niepodlegających ochronie prawnoautorskiej. Fundusz Promocji Twórczości nie miał odpowiednika w żadnym państwie europejskim. Ułatwienie korzystania z dzieł należących do domeny publicznej jest słusznym kierunkiem zmian, jednak likwidacja opłat na rzecz Funduszu Promocji Twórczości jest zmianą raczej kosmetyczną, a nie postępową. Nadal aktualne pozostają problemy, takie jak trudności z wyznaczaniem początku biegu 70-letniego okresu ochrony.

Komentarze