Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Avatar

Kradzież przez filmowanie

5 czerwca 2013 12:34
Paweł Stankiewicz

Pianista Krystian Zimerman przerwał w poniedziałek wieczorem swój koncert w Essen, w Niemczech, ponieważ jeden z widzów nagrywał występ swoim smartfonem.
Franz Xaver Ohnesorg, dyrektor festiwalu, w ramach którego odbywał się koncert Zimermana, skomentował sprawę filmowania – „To była kradzież”. Proponuję ćwiczenie – spróbujmy sobie wyobrazić taką metodę kradzieży stosowaną w napadzie na bank. „Ręce do góry, proszę odsłonić okna, pan położy ten tablet na stół, ja tu kradnę, ostrzegam, mam kamerę full HD!”.

Polski pianista po koncercie wyjaśnił, że „stracił w przeszłości wiele kontraktów, ponieważ producenci mówili mu, że muzyka, którą proponuje, jest już dostępna na YouTubie. (...) YouTube ogromnie niszczy muzykę”. Trudno przyznać rację tym argumentom. Śmiem twierdzić, że muzyka nie zostanie zniszczona, nawet jeśli cała dostępna ludzkości twórczość z tej dziedziny znajdzie się w tym, czy innym serwisie internetowym. Przytoczone przez pianistę argumenty producentów dotyczą raczej ich sposobów zarabiania na życie, a nie szans na przetrwanie muzyki.
Producentem nowych wykonań muzyki nie muszą być jednak wyłącznie wydawcy komercyjni – to nie jest jedyny możliwy system finansowania kultury. Nowe nagrania mogą być finansowane przez crowdfunding, dotacje publiczne, prywatnych mecenasów albo z innej działalności samego artysty.

Zresztą sądzę, Krystian Zimerman, mimo istnienia internetu od ponad 20 lat, nie ma kłopotów finansowych. Bilety na jego paryski koncert w czerwcu przyszłego roku kosztują od 10 do 100 euro. A raczej kosztowały: te za 10 euro są już wyprzedane, mimo że publiczność jeszcze nie wie, jaki będzie program tego występu.

Pianista prosił widza, aby ten przestał filmować. Rozumiem, że można się zdenerwować, jeśli ktoś nie przestrzega zasad, ale chciałbym zwrócić uwagę, że zasady są tworzone przez ludzi i ludzie powinni móc je zmieniać. Jak choćby zasadę, która mówi, że artysta wykonawca może bez pytania kogokolwiek o zgodę wykonywać utwór twórcy zmarłego ponad 70 lat temu. Albo zasadę, że nie można filmować takiego artysty wykonawcy, a potem podzielić się tym filmikiem z kimkolwiek.

zdjęcie:
Autor: arteunporro, http://www.flickr.com/photos/mikolski/2690568398/sizes/z/in/photolist-56KSfj-a3QYtz-6LchPq-4VbtAp-8sy25o-7XgpH8/, licencja: CC-BY

Komentarze

Avatar
11 lutego 2015 21:02

Jest cała masa przypadków, gdzie Youtube promuje artystów czy też muzykę. Dzięki temu serwisowi dociera się do milinów w bardzo krótkim czasie. Jak się tak boi o swojąmuzykę to niech sam umieszcza i promuje się tam :)

Dodaj komentarz