Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Avatar

Naruszenie monopolu prawnoautorskiego to nie kradzież

26 marca 2013 13:32
Redakcja

18 marca tego roku w portalu gazeta.pl został opublikowany artykuł informujący o szybkim śledztwie, które doprowadziło do postawienia Pawła S. przed sądem za umieszczenie na ogólnodostępnej stronie internetowej dwóch odcinków animowanego „Koziołka Matołka”. Pisaliśmy o tej sprawie.
Fundacja Nowoczesna Polska wysłała do redakcji portalu list wyjaśniający, że słowo kradzież nie powinno być używane w kontekście naruszenia autorskich praw wyłącznych. Poniżej treść listu.

Warszawa, 25 marca 2013 r.

Redakcja Gazeta.pl

Szanowni Państwo,

W artykule Anny Malinowskiej z dnia 18 marca br. zatytułowanym „Wrzucił do sieci kreskówkę z Koziołkiem Matołkiem. Śledczy szybko go namierzyli” opisali Państwo sprawę wszczętą przeciwko Pawłowi S. z Tychów, który umieścił w internecie dwa filmy animowane o Koziołku Matołku. Działanie oskarżonego zostało opisane przez Andrzeja Orzechowskiego, prezesa Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, jako kradzież własności, co Państwo przywołali w artykule i opatrzyli komentarzem „Trudno się z nim nie zgodzić”.

Odnosząc się do tego stwierdzenia chcielibyśmy zwrócić uwagę, iż mianem kradzieży w Kodeksie karnym określany jest „zabór w celu przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej” (art. 278 kodeksu karnego i następne). Już z samej tej definicji wynika, iż umieszczenie filmu animowanego w internecie nie może być kradzieżą – opisywany czyn nie dotyczy bowiem ani rzeczy ruchomej, ani jego popełnienie nie polega w żadnym razie na zabraniu czegokolwiek w celu przywłaszczenia. Oskarżony nie odebrał nikomu żadnej rzeczy ani jej sobie nie przywłaszczył, ale sporządził kolejną kopię cyfrową i udostępnił ją szerokiej publiczności w internecie.

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych czyn taki stanowi naruszenie autorskich praw majątkowych i właściciel tych praw mógłby dochodzić od naruszyciela odszkodowania z tego tytułu na drodze cywilnej. Ponadto, czyn taki można zakwalifikować jako przestępstwo polegające na rozpowszechnieniu bez zezwolenia cudzego utworu (art. 116 w/w ustawy), ale z pewnością nie jako kradzież.

Z wyrazami szacunku,

Fundacja Nowoczesna Polska

Komentarze

Dodaj komentarz