Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Wspierane przez
Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe
Avatar

Ocenzurowana krytyka

18 listopada 2013 11:55
Monika Pastuszko

TotalBiscuit, brytyjski recenzent gier, na swoim kanale na YouTube opublikował negatywną recenzję. Producent gry uznał, że filmik narusza jego prawa autorskie i usunął go. Recenzent odpowiedział kolejnym filmikiem, w którym oskarżył producenta o cenzurę. Firma przeprosiła i recenzja wróciła na vlog.

Sprawcą całego zamieszania jest „Day One: Garry’s Incident”, pierwszoosobowa gra survivalowa. Wyprodukowało ją francusko-kanadyjskie Wild Games Studio.

Żeby wypromować produkt, Wild Games dało egzemplarze wybranym recenzentom. Jeden z brytyjskich krytyków, John Bain znany na YouTube jako TotalBiscuit The Cynical Brit, w wideorecenzji na swoim kanale pokazał, że gra ma złą grafikę, grafomańską narrację, stawia przed postacią bezsensowne zadania i aż roi się od pospolitych błędów. Opublikowana 1 października recenzja była tyleż zabawna, co miażdżąca.

W odpowiedzi producent gry usunął recenzję. Zgłosił YouTube’owi film jako naruszający jego prawa autorskie. Efekt: automatyczne zablokowanie materiału.

Na Twitterze przedstawiciel firmy wyjaśnił, że TotalBiscuit zarabiał na ich produkcie. Rzeczywiście, recenzja na vlogu wykorzystuje obraz i dźwięk z samej gry. Rolą krytyka jest granie w nią i jednocześnie komentowanie swoich posunięć. Jednak ten typ recenzji gier jest powszechny, a firma wiedziała, że udostępnia grę do recenzji recenzentowi posługującemu się tą formą vloga.

Dwa dni później, 20 października, TotalBiscuit opisał sytuację w nowym filmiku „This video is no longer available: The Day One Garry’s Incident Incident”. Dowiódł w nim, że naruszenie prawa autorskiego było tylko pretekstem. Prawdziwy cel stanowiło ocenzurowanie krytyki. Wskazał też, że recenzje w amerykańskim prawie są objęte dozwolonym użytkiem. Do tego deweloper znał specyfikę recenzji gier, sam też udostępnił link do gry TotalBiscuitowi. Krytyk zwrócił też uwagę na to, że prawo autorskie jest w internecie wrażliwym tematem i szczególnie przez YouTube jest poważnie traktowane. To dlatego funkcjonalność YouTube, służąca do przeciwdziałania naruszeniom prawa autorskiego, mogła stać się narzędziem cenzury.

Film „This video is no longer available…” miał oglądalność jeszcze wyższą niż usunięta krytyczna recenzja. Deweloper wycofał się i przeprosił, a oryginalny film wrócił na You Tube.

Rysunek: IsaacMao na licencji CC BY 2.0

Komentarze

Dodaj komentarz