Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Wspierane przez
Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe
Avatar

Stanowisko Fundacji Nowoczesna Polska - konsultacje po 6. Forum Prawa Autorskiego

15 stycznia 2015 15:39
Marta Skotnicka

Fundacja Nowoczesna Polska zajęła stanowisko w konsultacjach publicznych ogłoszonych po szóstym Forum Prawa Autorskiego poświęconym mechanizmom licencjonowania treści chronionych przez prawo autorskie i prawa pokrewne.

Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią stanowiska.

1. Czy uważają Państwo za zasadne uregulowanie w ustawie o prawie autorskim typów umów najczęściej występujących w obrocie? Jeżeli tak, to jakie typy umów wymagałyby takiej regulacji?

Obecna praktyka konstruowania umów dotyczących praw autorskich i pokrewnych uwzględnia fakt, że umowy te łączą w sobie zazwyczaj elementy umów wymienionych w prawie autorskim (umowy przenoszące, umowy licencyjne) oraz umów nazwanych w kodeksie cywilnym (np. umowy o dzieło). „Uregulowanie typów umów”, o którym mowa w pytaniu polegałoby zatem w zasadzie na stworzeniu nowych przepisów łączących ze sobą obecne przepisy prawa autorskiego i kodeksu cywlinego w kilku najbardziej popularnych wariantach. Takie rozwiązanie niesie ze sobą ryzyko dublowania istniejących przepisów i wprowadzenia do systemu prawa wątpliwości co do ich wzajemnych relacji (czy przepis „przepisany” z kodeksu cywilnego będzie miał takie samo znaczenie, czy stosować się do niego będzie nadal dotychczasowe orzecznictwo i w jakim zakresie?). O wiele lepszym pomysłem jest zatem raczej dokładne przejrzenie przepisów kodeksu cywilnego mogących mieć zastosowanie przy formułowaniu i wykonywaniu umów dotyczących praw autorskich i pokrewnych, a w przypadku zidentyfikowanych problemów, wprowadzenie do prawa autorskiego przepisów precyzujących zakres zastosowania tych przepisów.

„Uregulowanie typów umów” może mieć natomiast pewne uzasadnienie w odniesieniu do wzorców umów stosowanych przez organizacje zbiorowego zarządzania w tym sensie, że prawo powinno chronić twórcę przed nadużywaniem pozycji dominującej przez te organizacje. Dotychczasowe orzecznictwo (np. tzw. sprawa „Brathanków”) dostarcza przykładów spraw, w których twórcy chcieli zarządzać swoją twórczością samodzielnie korzystając jednocześnie z usług organizacji zbiorowego zarządzania, a stosowane przez te ostatnie „standardowe” zasady nie uwzględniały takiej możliwości w zakresie odpowiadającym twórcom. Prawo autorskie powinno zatem zawierać ograniczenia swobody ozz w kształtowaniu stosowanych przez nie wzorców, a nie tylko istniejący obecnie lakoniczny wymóg równego traktowania twórców.

2. Czy uważają Państwo, że konieczne jest uregulowanie w ustawie nabycia i zakresu uprawnień przysługujących zamawiającemu w ramach umowy o dzieło w związku z korzystaniem z dzieła np. poprzez przyznanie zamawiającemu uprawnień licencyjnych? W przypadku odpowiedzi pozytywnej prosimy o wskazanie, jaki zakres uprawnień licencyjnych powinien być przyznany zamawiającemu.

Taki przepis, dotyczący nie tylko umów o dzieło, ale wszelkich umów dotyczących korzystania z utworu już istnieje – jest to art. 49 ust. 1 prawa autorskiego. Zgodnie z tym przepisem, „jeżeli w umowie nie określono sposobu korzystania z utworu, powinien on być zgodny z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami.” Także sądy dość często uznają istnienie „dorozumianej” licencji w przypadku nabywania utworów w ramach współpracy stron, która nie doczekała się wystarczającej regulacji umownej co do zakresu wykorzystania utworu, przyjmując liberalną wykładnię art. 41 ust. 2 i dopuszczając stosowanie wykładni oświadczeń woli, jak też i konwertując nieważne umowy przenoszące prawa na umowy licencyjne. Niemniej jednak, w braku wyraźnie wyartykułowanego i udokumentowanego zakresu korzystania z utworu, zamawiającemu towarzyszy istotna niepewność prawna. Art. 49 ust. 1 ma też zbyt wąski zakres, gdyż jak wynika z ust. 2 tego artykułu dozwolone w nim korzystanie nie obejmuje możliwości dokonywania w utworze zmian (w braku wyraźnej zgody, zmiany te może czynić jedynie następca prawny, a zmiany muszą być „oczywiście konieczne”).

W związku z powyższym, należy wzmocnić możliwość powoływania się przez nabywców utworów na art. 49 ust. 1 rezygnując m.in. z restrykcji wynikających z zasady specyfikacji pól eksploatacji. Należy ponadto rozszerzyć zakres art. 49 ust 1 o dokonywanie w utworze zmian koniecznych do korzystania z utworu zgodnie z jego charakterem i przeznaczeniem oraz przyjętymi zwyczajami, rezygnując przy tym z restrykcji wprowadzonych w art. 49 ust. 2 i umożliwiając dokonywanie takich zmian nie tylko następcom prawnym, ale wszystkim nabywcom, którzy uzyskują utwory od twórców lub innych osób, którym w sposób pierwotny przysługują autorskie prawa majątkowe.

3. Czy uważają Państwo, że należy rozszerzyć skuteczność umów licencyjnych względem nabywców praw wyłącznych na wzór art. 78 ustawy Prawo własności przemysłowej?

Tak.

4. Czy Państwa zdaniem konieczne jest wprowadzenie do ustawy o prawie autorskim reguły interpretacyjnej w sytuacji, w której pola eksploatacji nie są w umowie wskazane w sposób wyraźny? Jeśli tak, do jakich przesłanek ta reguła powinna się odwoływać (np. celu umowy)?

Co do zasady, w związku z postępującym zjawiskiem konwergencji mediów, doktryna pól eksploatacji traci swoją efektywność. Wydaje się, że w praktyce obecnie mamy dwa podstawowe pola eksploatacji: wykonanie utworu (spektakl, koncert itd) i rozpowszechnienie utworu przez media. Wydaje się więc konieczne przemyślenie i reforma doktryny pól eksploatacji żeby system zachował swoją efektywność.

Generalnie, na tle obecnie funkcjonującej zasady specyfikacji pól eksploatacji można wyróżnić dwa rodzaje nadużyć.

Po pierwsze, niektórzy nabywcy konstruują nadmiernie rozbudowane umowy przenoszące prawa na wielu polach eksploatacji bez refleksji, czy kiedykolwiek dojdzie do tak szerokiego wykorzystania utworu. Pośrednio, zasada ta wpływa też na preferowanie umów przenoszących prawa nad umowy licencyjne. Wariantem tej sytuacji jest sytuacja, w której nabywca chce nie tyle uzyskać możliwość korzystania z utworu, co wykluczyć od tego korzystania osoby trzecie. Zamiast poprzestać na osiągnięciu tego celu poprzez wyraźny umowny zakaz dalszego obrotu utworem lub zakaz konkurencji, stosuje się często nadmiernie szerokie wyliczenia pól eksploatacji w umowach przenoszących prawa.

Po drugie, nabywcy, którzy (nawet pomimo tak szerokiego wymienienia) mają wątpliwości co do objęcia umową określonego pola stają przed ryzykiem swoistego „szantażu” zbywcy/licencjodawcy, który może domagać się dodatkowego wynagrodzenia (lub innych świadczeń), choćby określone korzystanie mieściło się w ogólnie pojętym celu umowy.

Odchodzenie od zasady specyfikacji pól eksploatacji powinno iść zatem w kierunku, w którym prawo przeciwdziałać będzie obu tym rodzajom nadużyć. Nabywca powinien mieć pewność, że wszelkie sposoby korzystania z utworu konieczne do wykonania celu umowy są możliwe, a zbywca powinien mieć z kolei pewność, że zaniechanie korzystania z utworu przez nabywcę to podstawa do wypowiedzenia lub odstąpienia od umowy (w zakresie, w jakim utwór nie jest wykorzystywany), nie tylko wtedy, gdy nabywca się do takiego korzystania zobowiązał. W sytuacji, w której nabywca chciałby wykluczyć innych z korzystania z utworu (a niekoniecznie korzystać z niego samodzielnie na danym polu), powinno to być możliwe ale wyłącznie przez ujęcie tej kwestii wprost – prawo powinno wymagać tu wyraźnego postanowienia o wyłączności, a jednocześnie chronić twórcę przed nadużywaniem tej możliwości przez nabywców (np. przez możliwość wypowiedzenia w określonych przypadkach – tak jak obecnie z uwagi na istotne interesy twórcze).

Na marginesie zwracamy uwagę, że art. 61 w specjalny sposób reguluje prawa nabywcy utworu architektonicznego. W praktyce, pomimo jego istnienia, nabywcy projektów architektonicznych stosują także bardzo rozbudowane postanowienia o przeniesieniu praw, co wskazuje na konieczność dokładniejszej analizy związanych z tym przepisem problemów.

5. Czy Państwa zdaniem powinna zostać wprowadzona możliwość przeniesienia całości autorskich praw majątkowych do utworu na wszystkich polach eksploatacji znanych w momencie zawarcia umowy?

Tak, przy czym podobnie jak wskazywaliśmy już w odpowiedziach na pytania 2 i 4, takiemu rozwiązaniu musi także towarzyszyć jednoczesne ułatwienie odzyskania praw w sytuacji, gdy nie są one wykorzystywane.

6. Czy należy utrzymać zakaz zawierania umów, które dotyczą pól eksploatacji nieznanych w momencie zawarcia mowy? Jeśli nie, w jaki sposób należałoby zapewnić ochronę interesów uprawnionego?

Nie. Podstawowym argumentem za istnieniem tego zakazu jest fakt, że w przypadku nieznanego pola nie można łatwo określić możliwych do uzyskania korzyści ani tego, że to właśnie ten konkretny nabywca będzie je najlepiej z punktu widzenia interesów twórcy realizował. Jednak ochronę przed ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami zapewnia twórcy w takim wypadku już teraz art. 44 (W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd) – warto zatem podjąć analizę, na ile ten przepis jest stosowany w praktyce i jakie występują tu problemy, a następnie je uregulować ustawowo. Ponadto, dodatkową ochronę twórcy zapewniłoby postulowane powyżej możliwości wypowiedzenia lub odstąpienia od umowy w przypadku niekorzystania z utworu.

7. Czy Państwa zdaniem należy zróżnicować poziom ochrony podmiotów profesjonalnych, które nabyły autorskie prawa majątkowe, w stosunku do poziomu ochrony słabszej strony umowy?

W kontekście tez 27 i 28 przedstawionych przez MKiDN na VI FPA rozumiemy, że pytanie dotyczy zasadności rozciągania ochrony przyznawanej twórcom na inne podmioty autorskich praw majątkowych, jeżeli są to podmioty profesjonalne. Choć na pierwszy rzut oka odpowiedź jest oczywista (jeżeli ktokolwiek z aktorów prawa autorskiego zasługuje na szczególną ochronę, to nie są to na pewno podmioty profesjonalne), to w konkretnych przypadkach nie musi to być już takie proste. Dla przykładu, zrezygnowanie z zasady specyfikacji pól eksploatacji przy transakcjach pomiędzy podmiotami profesjonalnymi przy zachowaniu jej wobec transakcji z samym twórcom ułatwiłoby tym podmiotom nadużycia wobec twórców (nabywca praw od twórcy miałby większą łatwość w dokonywaniu oszustw polegających na ich odsprzedaży w szerszym zakresie niż został przez niego faktycznie nabyty). Dlatego też uważamy, że dyskusja powinna odbywać się na poziomie pytań o konkretne rozwiązania ustawowe.

8. Czy Państwa zdaniem koniecznym jest doprecyzowanie przez ustawę momentu udzielenia licencji?

Takie doprecyzowanie nie będzie konieczne, zwłaszcza jeżeli zostanie odpowiednio rozszerzona możliwość powoływania się przez nabywców utworów na art. 49 ust. 1 – wtedy o „momencie” uzyskania określonej swobody korzystania z utworu będzie decydowało jego nabycie co powinno być stosunkowo łatwym do ustaleniem punktem na osi czasu.

9. Czy Państwa zdaniem należy wprowadzić do ustawy wyraźnie prawo do wypowiedzenia umowy przez licencjodawcę w momencie, gdy licencjobiorca nie eksploatuje praw lub korzysta z nich jedynie w ograniczonym zakresie w stosunku do nabytej licencji (np. tylko na jednym z wielu pól eksploatacji)?

Tak, przy czym takie prawo powinno być skuteczne także względem nabywców praw (nie tylko licencjobiorców), choć oczywiście w przypadku nabywców chodzić tu będzie raczej o prawo do odstąpienia, a nie wypowiedzenia umowy.

10. W jaki sposób rozwiązać problem umów licencyjnych zawieranych na czas oznaczony dłuższy niż 5 lat?

Przy założeniu, że zostaną wprowadzone mechanizmy pozwalające licencjodawcom odzyskać prawa w przypadku niekorzystania z nich, ułatwienia w stosowaniu przepisów pozwalających dostosować wysokość wynagrodzenia do zmieniających się okoliczności, jak również stosowne ograniczenia umów na wyłączność (por. odpowiedzi na wcześniejsze pytania), zawieranie umów na czas oznaczony dłuższy niż 5 lat nie powinno być szczególnie reglamentowane.

11. Czy Państwa zdaniem należy wzmocnić ochronę sukcesyjną licencjobiorców, w przypadku przeniesienia majątkowych praw autorskich przez licencjodawcę albo sukcesji generalnej?

Odpowiedź na tak ogólne pytanie nie wydaje się możliwa bez zaprezentowania konkretnej koncepcji rozwiązań ustawowych i jego uzasadnienia – nie widzimy bowiem jaki konkretny problem wymaga rozwiązania. Por. też odp. na pytanie 3.

12. Czy należy wprowadzić ochronę sublicencjobiorców w przypadku przeniesienia praw i obowiązków przez licencjobiorcę (sublicencjodawcę) na inny podmiot? Czy należy wprowadzić ochronę sublicencjobiorców w przypadku wygaśnięcia licencji z przyczyn innych niż wynikające z okresu jej trwania lub czasu ochrony praw?

Tak.

*13. Czy norma art. 75 ust. 1 powinna mieć charakter bezwzględnie obowiązujący?

Tak.

14. Jakie inne problemy dotyczące stosowania przepisów o przejściu autorskich praw majątkowych zauważają Państwo w swojej praktyce?

Aktualne przepisy nie uwzględniają bardzo częstej obecnie sytuacji, w której ustalenie komu przysługują prawa i w jakim zakresie dokonywane jest nie przez stronę danej transakcji przeniesienia tych praw lub udzielenia licencji, ale przez osoby trzecie. W ramach wielu projektów dygitalizacyjnych dochodzi wobec tego do paradoksów, w których biblioteka lub repozytorium cyfrowe nie jest pewne co do swoich uprawnień nawet wtedy, gdy uzyska wyraźną zgodę twórcy. Może to wynikać chociażby z faktu, że twórca przeniósł prawa na podmiot, który obecnie nie istnieje (często np. nie ma niestety możliwości ustalenia następców prawnych likwidowanych podmiotów, zwłaszcza w przypadku byłych podmiotów państwowych), nie odpowiada na próby kontaktu lub po prostu nie jest zainteresowany korzystaniem z przysługujących mu praw. Im starszy utwór, tym bardziej te problemy są istotne, a obecne zbyt długie terminy wygasania praw autorskich nie ułatwiają ich rozwiązania.

Powoływanie się w takim wypadku na art. 56 lub 57 jest utrudnione przede wszystkim dlatego, że wynikające z nich uprawnienia przysługują twórcy, a nie osobie trzeciej. Sam twórca często natomiast po prostu nie wie do kogo miałby skierować oświadczenie o wypowiedzeniu/odstąpieniu. Nie są także jasne przesłanki dopuszczalności złożenia takiego oświadczenia (art. 57 wymaga m.in., aby nabywca był zobowiązany do rozpowszechniania; art. 56 wymaga wykazania istnienia istotnych interesów twórcy oraz zaoferowania dotychczasowemu nabywcy skorzystania z utworu). Zatem, poza postulowanymi już powyżej rozwiązaniami, warte rozważenia są także następujące: (1) prawo pierwszeństwa twórcy w przypadku, gdy nabywca zamierza przenieść nabyte od twórcy prawa na kolejnego nabywcę, (2) obowiązek informowania twórcy o kolejnych nabywcach praw, a niezależnie od tego (3) skuteczne wobec każdego nabywcy prawo twórcy skutkujące powrotem praw do twórcy w przypadku niekorzystania z tych praw bez wezwania, przy zachowaniu odpowiednio krótkiego terminu i bez konieczności oferowania korzystania z utworu temu nabywcy po odstąpieniu/wypowiedzeniu.

Innym problemem występującym w umowach dotyczących praw autorskich są podejmowane w nich próby ograniczenia wynikającego z ustawy dozwolonego użytku. Prawo powinno wyraźnie zabraniać takich praktyk obarczając klauzule umowne ograniczające dozwolony użytek sankcją nieważności.

15.Czy Państwa zdaniem problematyka umów dotyczących tzw. „otwartych licencji” powinna zostać odzwierciedlona w ustawie? Jeżeli tak, proszę podać w jaki sposób.

Otwarte licencje (przy czym chodzi tu o licencje takie jak licencje Creative Commons, a nie „licencję otwartą” w rozumieniu prawa własności przemysłowej) to licencje udzielane zgodnie z obowiązującym prawem autorskim. Polegają one a stosowaniu tego prawa i generalnie rzecz biorąc nie jest z nimi związany żaden specyficzny problem, który nie dotykałby licencji w ogóle.
W ramach szerszego zjawiska samodzielnego dysponowania swoją twórczością przez twórcę przypominamy natomiast następujące postulaty zawarte we wspólnym stanowisku Centrum Cyfrowego i Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW przedstawionym na fali wydarzeń związanych z ACTA:

- Należy wyłączyć przymusowe pośrednictwo organizacji zbiorowego zarządzania w Internecie (wykreślenie art. 21 ust. 2^1 pr. aut.), szczególnie w przypadku zamanifestowania takiej woli przez samego twórcę (np. przez udzielenie wolnej licencji do utworu). Należy też wyłączyć domniemanie reprezentacji organizacji zbiorowego zarządzania, w szczególności co do korzystania z utworów w Internecie. – Powierzanie praw w zbiorowy zarząd nie powinno wykluczać zarządu samodzielnego (w tym udzielania wolnych licencji). W przepisach prawa autorskiego powinna znaleźć się dokładna regulacja umowy o powierzenie praw organizacji, która powinna zwłaszcza precyzować możliwość samodzielnego dysponowania swoją twórczością przez twórcę. – Zezwolenie na korzystanie z opracowań i rozporządzanie nimi przez twórcę powinno być równoznaczne z ograniczeniem autorskiego prawa osobistego do integralności. Także adaptacja utworu umieszczonego w Internecie za zgodą twórcy, dokonana wcelach niekomercyjnych nie powinna skutkować naruszeniem osobistych praw autorskich twórcy oryginału.

Komentarze

Dodaj komentarz