Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Avatar

TTIP - publikacji dokumentów nie będzie, domagajmy się transparentności

19 maja 2014 17:01
Paweł Stankiewicz

W piatek 16 maja w siedzibie Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie odbyło się spotkanie w sprawie mechanizmu ISDS (Investor-State Dispute Settlement) jaki ma być zawarty w umowie handlowej negocjowanej obecnie pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi (TTIP). Na spotkaniu zorganizowanym przez Ministerstwo Gospodarki nie dowiedzieliśmy się jednak niczego nowego. Dokumenty negocjacyjne nie będą ujawnione, mechanizm rozwiązywania sporów między państwem a inwestorem będzie zawarty w porozumieniu. Komisja Europejska konsultuje obecnie, do 6 lipca 2014 mechanizm ISDS na potrzeby traktatu TTIP.

Nielicznie reprezentowane organizacje pozarządowe nie usłyszały chyba jedak nic nowego w czasie spotkania. Dowiedzieliśmy się, że:

1. Istniejąca obecnie bilateralna umowa pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi zawierająca mechanizm analogiczny do ISDS będzie rozwiązana po wejściu w życie TTIP.

2. Zapisy dotyczące rozwiązywania sporów pomiędzy inwestorem a państwem jakie będą w TTIP, są lepsze niż te, które obowiązują nas obecnie na podstawie wyżej wspomnianej umowy dwustronnej.

3. Dokumenty negocjacyjne nie będą udostępnione, ponieważ taka jest polityka Unii Europejskiej oraz nie życzą sobie tego amerykańscy negocjatorzy. Ale to już wiedzieliśmy

Przypomnijmy: mechanizm ISDS jest zagrożeniem dla demokracji, ponieważ może powodować unikanie przez prawodawców uchwalania praw, które w części oceny skutków regulacji będą miały wpisane możliwe pozwy z tytułu utraty przychodów przez tego inwestora. A zatem istnieje ryzyko, że jeżeli przypadkiem Hollywood zechce zbudować w Europie swoje studia filmowe, to okres obowiązywania majątkowych praw autorskich będzie wydłużany, tak aby nie uwolnić Myszki Miki. Dodatkowo, jeśli wysokość odszkodowań w tych sprawach jest utajniana przed obywatelami, to trudno myśleć o tym, aby ideał transparentności budżetu ziścił się w kraju, w którym obowiązuje porozumienie zawierające ISDS. Jak poinformowała nas urzędniczka Ministerstwa Gospodarki „Obecnie Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa prowadzi 3 postępowania arbitrażowe, w których stroną postępowania jest Rzeczpospolita Polska a pozywającym jest inwestor amerykański. Wszystkie postępowania objęte są klauzulą tajności.” W sprawach zaś zakończonych: jedną wygrała Polska, w drugiej nie doszło do fazy ukonstytuowania się sądu arbitrażowego, trzecia spraw jest przegrana, ale ze 152 mln USD żądań państwo zapłaciło 14 mln USD. Nie wiemy, czy w sprawie, w której nie doszło do ukonstytuowania się sądu arbitrażowego nie doszło do ugody, na podstawie której budżet musiał zapłacić jakąś kwotę. Być może nie, ale nie mamy takiej informacji.

Sam pomysł, by umieszczać w jakichkolwiek zapisach prawa specjalne drogi legislacyjne dla przedstawicieli przemysłu, stawia obywateli tych krajów w przegranej pozycji: oni nie mają możliwości pójścia do specjalnych sądów, których praca objęta jest tajemnicą handlową. Argument, że nowe warunki dotyczące rozwiązywania sporów pomiędzy państwem a inwestorem będą lepsze od obecnie obowiązujących nie wydaje się też przekonujący. Należy raczej dążyć do unieważnienia obecnie obowiązującej umowy, ten mechanizm jest zły ze swej istoty a nie z kształtu obecnie obowiązujących w nim przepisów.

Pomysł, aby specjalne przywileje dawać inwestorom, nazywając je „ochroną” (przed kim?) jest groźny także ze względu na inne niż prawo autorskie dziedziny monopoli intelektualnych – o czym świadczy proces jaki wytoczył pewien producent papierosów rządowi Australii po wprowadzeniu w tym kraju prawa nakazującego jednolite opakowania papierosów.
Warto też zauważyć, że Kanada blokuje rozmowy finalizujące inne porozumienie handlowe, które, nam trochę w Europie umyka, domagając się wyłączenia z mechanizmu ISDS spraw dotyczących monopoli intelektualnych. W Kanadzie władze najwyraźniej pamiętają o procesie jaki temu państwu wytoczyła firma farmaceutyczna Eli Lilly, domagając się 500 mln USD odszkodowania, za unieważnienia patentów na leki.

Komisja Europejska konsultuje do 6 lipca przepisy dotyczące ISDS. Zachęcamy do udziału, ale na pytania zadane w czasie spotkania jak Komisja zamierza weryfikować tożsamość odpowiadających, czy jest w stanie odróżnić głosy pochodzące od botów wynajętych przez amerykańskich inwestorów, usłyszeliśmy, że w formularzu wymagane jest podanie kilku danych o odpowiadających: zawód, imię, nazwisko, afiliacja. Zachęcam zatem gorąco do wzięcia udziału w tych konsultacjach, aby głos botów nie przeważył.

Relację ze spotkania zamieściło też stowarzyszenie ISOC.

Dzisiaj list do komisarza Karel De Guchta, odpowiedzialnego za negocjacje TTIP, wysłała grupa ponad 250 organizacji pozarządowych (jest w niej również Fundacja Nowoczesna Polska) domagając się transparentności w procesie tych negocjacji.

Komentarze

Dodaj komentarz