Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska

Trzy miesiące po dacie obrony pracy magisterskiej opublikowałam swoje wyniki w formie artykułu.
Czy uczelnia oraz promotor mogą z tego tytułu rościć prawo do moich wyników?
Czy promotor może być uznany za współautora pracy dyplomowej dlatego że praca została wykonana w budynku uczelni i za pomocą udostępnionych przez promotora materiałów?

Tematy: praca dyplomowa / pierwszeństwo publikacji / 15a pr.aut.

Na podstawie art. 15a pr. aut. pierwszeństwo w prawie opublikowania pracy dyplomowej studenta przysługuje uczelni – uczelnia ma na to 6 miesięcy od daty obrony. Dopiero po upływie tego czasu student może samodzielnie opublikować pracę (pod warunkiem, że nie jest ona częścią utworu zbiorowego).

Generalnie przysługujące uczelni pierwszeństwo opublikowania pracy dyplomowej studenta nie oznacza, że studentowi nie przysługują prawa autorskie do jego pracy lub że uczelnia może opublikować pracę bez jego zgody, a jedynie to, że student chcący opublikować swój utwór przed upływem 6-miesięcznego terminu powinien wystąpić o zgodę uczelni. Powyższe kwestie mogły zostać szczegółowo uregulowane w przepisach wewnętrznych uczelni, np. w regulaminie studiowania lub tzw. regulaminie „własności intelektualnej”, a także podpisanych przez studenta umowach lub oświadczeniach. Należy sprawdzić te dokumenty, gdyż niektóre regulaminy uczelni zawierają np. wyraźne zrzeczenie się pierwszeństwa.

Wśród prawników brak jest zgody w zakresie skutków naruszenia pierwszeństwa publikacji przysługującego uczelni. Istnieje jednak ryzyko, iż osoba dokonująca publikacji pracy dyplomowej przed upływem 6-miesięcznego terminu od dnia obrony, bez uzyskania w tym względzie zgody uczelni, może zostać pociągnięta do odpowiedzialności na zasadach ogólnych oraz zobowiązana do naprawienia wynikłej w ten sposób szkody. To, czy i jakimi negatywnymi konsekwencjami zostanie obarczona z tego tytułu, zależy już od konkretnych okoliczności sprawy i argumentów, którymi dysponuje każda ze stron. W sytuacji opisanej w pytaniu dodatkową komplikacją jest to, że doszło do publikacji nie samej pracy magisterskiej, a artykułu napisanego na jej podstawie. Może to oznaczać, że pierwszeństwo uczelni tej sytuacji w ogóle nie dotyczy, ale zależy to od tego jak dokładnie ten artykuł powstał.

Uznaje się, że w celu publikacji uczelnia powinna zawrzeć ze studentem stosowną umowę (np. przeniesienia praw, licencji). Na marginesie warto w tym miejscu zaznaczyć, iż Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwolone i jako takie nieważne zawierane w umowach z uczelniami postanowienie o nieodpłatnym przeniesieniu na uczelnię autorskich praw majątkowych na wszelkich polach eksploatacji (wyrok SOKiK z dnia 6 kwietnia 2006 r., XVII Amc 48/05, niepubl.).

Ujawnienie ewentualnego współautorstwa promotora to natomiast zupełnie osobna kwestia. Zasady publikowania prac dyplomowych, a także praw autorskich przysługujących ich autorom lub ewentualnie promotorom były już przez nas opisywane w odpowiedziach na wcześniejsze pytania:”http://prawokultury.pl/pierwsza-pomoc/131/”. Zwróciliśmy wówczas uwagę, że co do zasady promotor nie jest współautorem utworu i nie powinien rościć sobie praw do pracy dyplomowej studenta – twórcą takiej pracy powinien być student, zaś zadania promotora polegają na prowadzeniu studenta przez cały etap pisania pracy oraz jej obrony i nie mają charakteru działalności twórczej o indywidualnym charakterze (tak uznał m.in. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 26 stycznia 2005 r., SA/ Sz 2327/03).
Udostępnienie budynku uczelni oraz określonych materiałów to za mało, aby uznać, że doszło do wniesienia przez promotora twórczego wkładu w pracę magisterską. Promotor mógłby zostać uznany za współtwórcę pracy dyplomowej, jeżeli część takiej pracy napisze (co nie powinno mieć miejsca) lub tak bardzo zaangażuje się w proces jej przygotowania, że jej układ, struktura lub inne elementy będą jego dziełem, a nie studenta (ale to również oznaczałoby niezrozumienie i przekroczenie zasad prowadzenia pracy).

Natalia Chmurczyk

Wróć do listy pytań.