Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska

Jeżeli youtube umożliwia tworzenie playlisty a jest to naruszeniem praw autorskich po czyjej stronie jest odpowiedzialność za rozpowszechnianie utworów? Jeżeli youtube umożliwia „udostępnianie” na facebooka linków do utworów a jest to niezgodne z prawem kto powinien uprzedzać użytkowników, że korzystając z podstawowych funkcji youtube stają się przestępcami? I ostatnie pytanie, kto powinien uświadamiać dzieci o łamaniu praw autorskich, plagiatach itd. gdy Youtube i facebook wymyślają atrakcje które stoją w konflikcie z prawem. Moje argumenty długo nie trafiały do mojego dziecka, bo przecież wszyscy tak robią i youtube pozwala!

Tematy: utwór rozpowszechniony / link / rozpowszechnianie / bezpieczna przystań / odpowiedzialność / YouTube / facebook / udostępnianie linków do filmów na youtube / youtube / playlista / tworzenie playlisty na YouTube / tworzenie playlisty na youtube / łamanie praw autorskich na Facebook / łamanie praw autorskich na YouTube / udostępnianie linków

Wskazane w pytaniu serwisy internetowe powołują się na tzw. bezpieczną przystań, czyli przepisy zwalniające je z odpowiedzialności za naruszenia wynikające z udostępniania przechowywanych tam danych. Główną odpowiedzialną osobą jest użytkownik serwisu, który za jego pomocą np. rozpowszechnia utwór z naruszeniem prawa. Administrator serwisu odpowiada wtedy, gdy pomimo pozyskania wiedzy o naruszeniu nie podejmie stosownych działań (zasady odpowiedzialności administratora są różnie uregulowane w różnych krajach).

W prawie polskim istnieje obowiązek zapewnienia usługobiorcy dostępu do aktualnej informacji o szczególnych zagrożeniach związanych z korzystaniem z usługi świadczonej drogą elektroniczną (art. 6 uśude). Można zatem powiedzieć, że serwisy umożliwiające udostępnianie cudzych utworów powinny w jakimś sensie edukować użytkowników o prawie autorskim. I tak się zresztą dzieje – w serwisach takich jak youtube lub facebook można znaleźć wiele materiałów na temat zasad prawa autorskiego. Warto myśleć o nich jako o instrukcji, którą należy czytać przed, a nie w trakcie korzystania. Na przykład, w youtube można znaleźć „oficjalny” materiał pt. Youtube Copyright School – czterominutową kreskówkę wyjaśniającą zasady prawa autorskiego w sposób przystępny dla nawet najmłodszych użytkowników. Warto przy tym zwrócić uwagę, że film ten doczekał się wielu „wideo-odpowiedzi” innych użytkowników, którzy nie do końca zgadzają się z przedstawioną tam interpretacją prawa.

Nie oznacza to jeszcze, że serwisy internetowe muszą zrezygnować z różnych funkcjonalności. Same w sobie nie stanowią one zwykle naruszenia prawa, gdyż dużo zależy od sposobu ich wykorzystania.

dr Krzysztof Siewicz

Wróć do listy pytań.