Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska

Wynająłem studio fotograficzne. W trakcie sesji wykorzystałem stojące tam pudełko. Pojawiła się wtedy osoba, która sprzeciwiła się wykorzystaniu tego pudełka na fotografiach twierdząc, że to ona je wykonała. Pudełko nie było podpisane, ani w żaden sposób oznaczone, a ja miałem zgodę właściciela studia na swobodne korzystanie ze studia.

Tematy: fotografia / własność / utwór

Pudełko może być utworem, o ile oczywiście zawiera w sobie wkład indywidualnej twórczości osoby, która je wykonała. Taka osoba może wtedy zakazywać kopiowania i rozpowszechniania swojego utworu, o ile nie mieści się to w zakresie dozwolonego użytku. Jeżeli pudełko istotnie jest utworem, to fakt otrzymania zgody właściciela studia na jego wykorzystanie nie jest niestety wystarczający – zgoda musi pochodzić od osoby, której przysługują prawa autorskie. Zgoda właściciela studia i brak oznaczeń mogą ewentualnie wskazywać na brak winy fotografa, co w przypadku sporu może wpłynąć np. na wysokość odszkodowania, które przyznałby sąd. Punktem wyjścia do tych rozważań jest jednak przede wszystkim sprawdzenie, czy pudełko ma istotnie cechy indywidualnej twórczości.

Jako podstawa do zakazywania fotografowania rzeczy, poza prawem autorskim, bywa też powoływane prawo własności. Trudno jednak uznać, aby sfotografowanie rzeczy i następnie posłużenie się tą fotografią istotnie naruszało prawo własności (obejmuje ono korzystanie i rozporządzanie rzeczą, a nie jej tzw. „wizerunkiem”). Prawo własności nie zakazuje przecież mówienia o rzeczy bądź oglądania jej. Kwestia ta nie jest jednak wyraźnie uregulowana przez prawo.

dr Krzysztof Siewicz

Wróć do listy pytań.