Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska

Czy znaleziony na strychu dziennik pradziadka, który nie został nigdy opublikowany jest utworem, skoro definicja wymaga, by utwór był ustalony, tj. uzewnętrzniony? Czy jeżeli taki dziennik nie jest utworem, to czy można powiedzieć, że przeszedł do domeny publicznej?

Tematy: domena publiczna / utwór / ustalenie / utwór nieopublikowany za życia twórcy / wygaśnięcie ochrony / utwór nieopublikowany / definicja utworu

Ustalenie jest istotnie zwykle utożsamiane z uzewnętrznieniem, czyli sytuacją, w której z utworem może zapoznać się ktoś poza samym twórcą. Do uznania, że doszło do ustalenia nie jest jednak konieczne, aby do takiego zapoznania się faktycznie doszło. Teoretycznie zatem, utworem chronionym przez prawo autorskie będzie piosenka, którą twórca zaśpiewa sam do siebie na bezludnej wyspie. Utworem będzie też zapewne przywołany w pytaniu niepublikowany dziennik pradziadka – choć do faktycznego zapoznania się z nim doszło długo po jego powstaniu (a może nawet już po wygaśnięciu prawa autorskiego), to jest on utworem od momentu, w którym dziadek nakreślił w nim pierwsze twórcze słowa.

Gwoli ścisłości, jeżeli jakieś dobro niematerialne utworem nie jest, to nie tyle przechodzi, co już od samego początku funkcjonuje w domenie publicznej w tym sensie, że nie będąc utworem nie jest w ogóle przez prawo autorskie chronione. Przykładami takich dóbr – które z mocy ustawy nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego, choćby nawet spełniały definicję utworu są przedmioty wymienione w art. 4 pr. aut., np. dokumenty i materiały urzędowe.

dr Krzysztof Siewicz

Wróć do listy pytań.