Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska

Jestem administratorem mediów społecznościowych uczelni, co obejmuje prowadzenie strony na facebooku. Jeden z pracowników twierdzi, że mogę na tej stronie wykorzystywać fragmenty cudzych grafik bez pytania o zgodę. Pozwala na to dozwolony użytek dydaktyczny i naukowy, a uczelnia nie może jego zdaniem prowadzić innej działalności niż dydaktyczna lub naukowa w sensie upowszechniania wyników badań naukowych. Ja jednak wiem, że korzystamy na FB z płatnej reklamy i zajmujemy się tam promocją (a więc i pośrednio sprzedażą). Czy rzeczywiście mogę tu powołać się na "cele dydaktyczne"?

Tematy: dozwolony użytek edukacyjny / dozwolony użytek naukowy

Przesłanki pozwalające powoływać się na dozwolony użytek edukacyjny lub naukowy wyjaśnialiśmy w odpowiedziach na wcześniejsze pytania dotyczące tych kwestii.

Tutaj warto powtórzyć, że wątpliwości co do możliwości powoływania się na te przepisy wzrastają istotnie wtedy, gdy dana działalność opuszcza mury uczelni, a zwłaszcza gdy odbywa się w publicznym internecie. Podstawowym problemem jest wtedy znalezienie uzasadnienia, że publiczna dostępność cudzego utworu nadal mieści się w celu dydaktycznym lub naukowym uczelni.

Stwierdzenie, że uczelnia nie może angażować się w inną działalność niż dydaktyka i prowadzenie badań stanowi pewien argument, ale nie rozstrzygający. Po pierwsze, nie jest to do końca prawda, gdyż uczelnie mogą angażować się w innego rodzaju działalność, jak np. w działalność gospodarczą. Po drugie, nawet gdyby tak było, to byłby to tylko obowiązek uczelni, a nie przepis powodujący, że jakiekolwiek podjęte działania stają się magicznie „dydaktycznymi” lub „badawczymi”. Podejmując różne działania i chcąc, aby były one objęte dozwolonym użytkiem, uczelnia musi nadal zadbać, aby spełnić wymagane do tego przesłanki.

dr Krzysztof Siewicz

Wróć do listy pytań.