Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska

Pracuję w prywatnej szkole językowej. Podczas zajęć chciałabym korzystać z filmów, seriali i muzyki (w całości lub fragmenty). Są to płatne kursy językowe, a nie szkolnictwo publiczne, dlatego mam wątpliwości - czy jest zgodne z prawem używanie tego typu dóbr kulturalnych podczas zajęć z uczniami?

Tematy: art. 35 pr. aut. / art. 27 pr. aut. / dozwolony użytek edukacyjny

Art. 27 pr. aut. pozwala „instytucjom naukowym i oświatowym, w celach dydaktycznych lub prowadzenia własnych badań, korzystać z rozpowszechnionych utworów w oryginale i w tłumaczeniu oraz sporządzać w tym celu egzemplarze fragmentów rozpowszechnionego utworu.” Choć istnieją wątpliwości czym dokładnie jest „instytucja oświatowa”, to odnoszą się one głównie do tego, czy działalność oświatowa ma być podstawową i ew. jedyną działalnością takiego podmiotu. Pojęcie to obejmuje też szkoły prywatne.

Dodatkowym źródłem wątpliwości, nie tylko wobec tego, ale i każdego innego przepisu o dozwolonym użytku, jest art. 35 pr. aut., który posługuje się bardzo niejasnymi sformułowaniami: „słuszny interes twórcy” oraz „normalne korzystanie z utworu”. Służy on często jako argument przeciwko objęciem dozwolonym użytkiem wszelkich sposobów korzystania z utworu, które wiążą się z uzyskiwaniem korzyści majątkowych przez użytkownika. Nie można tego niestety jednoznacznie przesądzić inaczej, niż na drodze postępowania sądowego. Na pewno jednak sam fakt odpłatności nie może być decydujący – szkolnictwo publiczne jest przecież także odpłatne, tyle tylko, że płatność następuje w podatkach, a nie w czesnym. Nie sposób też nie zauważyć, że każdy przepis o dozwolonym użytku z definicji pozwala nie płacić twórcy (z pewnymi wyjątkami), a zatem zawsze wiąże się z korzyścią majątkową (oszczędnością).

dr Krzysztof Siewicz

Wróć do listy pytań.