Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska

Opublikowano 17 grudnia 2012

Licencje

Pewnie nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale z licencji korzystamy codziennie:

Pracując na komputerze z zainstalowanym systemem operacyjnym Windows korzystamy z praw przysługujących nam w ramach licencji, na którą zgodziliśmy się instalując oprogramowanie.

Licencja to po prostu sposób na udzielanie zgody na konkretne wykorzystanie utworu. W odróżnieniu od umowy przeniesienia praw, korzystając z licencji właściciel praw nie traci swoich przywilejów wynikających z autorskiego prawa majątkowego.

Autor powieści podpisał z wydawnictwem niewyłączną umowę licencyjną. Oznacza to, że wydawnictwo może korzystać z tego tekstu w określony umową sposób i za wynagrodzeniem. Pisarz nie traci swoich praw, a jedynie akceptuje zapisane w umowie działania wydawnictwa.

Umowy licencyjne

Licencjodawca w ramach umowy licencyjnej zezwala licencjobiorcy na korzystanie z utworu. Strony umowy, a często sam licencjodawca jednostronnie określa, kto może z tych praw korzystać i na jakich zasadach. Nigdy jednak nie może udzielić komuś więcej praw niż sam posiada.

Umowa licencyjna niewyłączna może mieć dowolną formę, także ustną. Oczywiście, forma usta nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ zawarcie i zakres takiej umowy jest trudne do udowodnienia i wyegzekwowania w przypadku sporu pomiędzy stronami. Natomiast w codziennych sytuacjach, pozbawionych dużego ryzyka, jest ona całkowicie wystarczająca. Przykładem bardzo prostej licencji zawartej ustnie jest poniższa wymiana zdań:

— Mogę wrzucić twoją fotkę na swojego bloga?

— Jasne.

Dużo bezpieczniejsza jest oczywiście licencja zawarta w formie pisemnej umowy, gdzie strony wspólnie ustalają i spisują zasady.

Licencja może mieć charakter wyłączny lub niewyłączny. Niewyłączność licencji oznacza, że licencjobiorca nie ma wyłączności na korzystanie z utworu w zakresie opisanym w umowie. Twórca może udzielić wielu licencji niewyłącznych na tym samym polu eksploatacji:

Fotograf przygotował dla lokalnego samorządu zdjęcia zabytków miasteczka, w którym mieszka, na potrzeby strony internetowej urzędu. W umowie licencyjnej z władzami gminy nie znalazło się postanowienie o jej wyłącznym charakterze. Dzięki temu fotograf mógł podpisać kolejną umowę na rozpowszechnianie swoich zdjęć — tym razem na stronie drużyny harcerskiej.

Jest to standardowy sposób licencjonowania — zgodnie z przepisami zapisu o niewyłączności licencji nie trzeba nawet wprowadzać do tekstu umowy.

Inaczej jest w przypadku licencji wyłącznej — tutaj konieczne jest wyraźne stwierdzenie faktu takiego licencjonowania. Umowa licencji wyłącznej musi też bezwzględnie mieć formę pisemną, gdyż inaczej jest nieważna. Gdyby fotograf z powyższego przykładu zdecydował się na podpisanie z samorządem umowy na licencję wyłączną, to nie mógłby już udzielić takiej zgody harcerzom.

Chociaż standardowa licencja umowna jest bardziej elastyczna niż umowa o przeniesienie praw, to ma swoje wady. Wciąż konieczne jest nawiązanie kontaktu między właścicielem praw autorskich i osobą, przedsiębiorstwem lub instytucją chcącą skorzystać z utworu. Czasochłonne może być też ustalenie warunków umowy i zredagowanie jej treści. To wszystko komplikuje korzystanie z utworu:

Ania chciała przygotować artykuł na temat sytuacji kobiet w krajach islamskich. Ilustracją tekstu miało być zdjęcie z jednego z protestów w Jemenie, które Ania znalazła przez Google Image Search na jednym z lokalnych blogów. Niestety, kilkukrotne próby mailowego skontaktowania się z jego autorem z prośbą o licencję nie przyniosły rezultatu i ostatecznie artykuł pozostał bez ilustracji.

Na szczęście umowy licencyjne nie zawsze muszą funkcjonować według tego modelu. Wolne licencje są licencjami udzielanymi z góry: twórca w chwili publikacji decyduje o sposobie licencjonowania i informuje o tym wszystkich potencjalnych licencjobiorców. Gdyby jemeński bloger opublikował swoje zdjęcie na wolnej licencji, Ania mogłaby legalnie wykorzystać je w gazetce szkolnej od razu, bo zgoda autora zdjęć byłaby z góry zapisana już w treści tej licencji.

FAQ

  1. Czy mogę stworzyć własną licencję?

    Każdy może stworzyć własną licencję. Należy jednak zadbać, aby jej treść była zgodna z obowiązującym prawem i odpowiednio czytelnie określała prawa i obowiązki licencjobiorcy oraz ograniczenia w korzystaniu z utworu.

  2. Czy można jeden utwór licencjonować za pomocą wielu licencji wyłącznych?

    Tak, jeden utwór można licencjonować za pomocą wielu licencji wyłącznych. Licencje te dotyczyć muszą jednak różnych pól eksploatacji. W treści licencji obowiązkowo musi znaleźć się także zapis o jej wyłącznym charakterze.

  3. Czego mogą dotyczyć ograniczenia w umowie licencyjnej?

    Ograniczenia korzystania z utworu, opisane w umowie licencyjnej, dotyczyć mogą:

    • czasu obowiązywania licencji — jeśli nie zostanie to wyraźnie określone, licencja jest zawarta na okres 5 lat (udzieloną na okres dłuższy, po upływie tego terminu, uważa się za udzieloną na czas nieokreślony),
    • terytorium — o ile nie zostanie to wyraźnie oznaczone w treści umowy, licencja jest ważna na terytorium państwa, w którym jest siedziba licencjobiorcy,
    • pól eksploatacji,
    • wyłączności lub niewyłączności licencji,
    • możliwości sublicencjonowania
    • wynagrodzenia dla posiadacza autorskich praw majątkowych, który licencjonuje wykorzystanie utworu.
  4. Jak korzystać z licencji, kiedy autorskie prawa majątkowe do utworu posiada kilka osób?

    W takim przypadku osoby te muszą wystąpić wspólnie jako jedna strona umowy. Nie ma żadnych ograniczeń związanych z liczbą podmiotów (osób czy instytucji) mogących stać się licencjonobiorcami.

  5. Czy każda licencja nakłada na licencjobiorcę obowiązek wypłaty wynagrodzenia posiadaczowi praw autorskich?

    Przepisy prawa autorskiego mówią, że twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia. Nie jest ono jednak obligatoryjne i zależy od ustaleń między stronami umowy. Jeżeli jednak strony umowy nic na ten temat nie postanowiły, standardowo twórcy należy się wynagrodzenie. Korzystanie z utworów dostępnych na wolnych licencjach jest bezpłatne, ponieważ zapisane w nich jest wyraźne postanowienie o nieodpłatności („royalty-free”).