Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Wspierane przez
Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe
Avatar

Jak poprawić wizerunek prawa autorskiego - relacja z konferencji CopyCamp 2016

14 listopada 2016 11:57
Martyna Stefańska

Konferencja CopyCamp wzbudziła moje zainteresowanie przede wszystkim swoim konceptem – będąc zarówno praktykującym prawnikiem jak i muzykiem amatorem zawsze uważałam, iż świadomość społeczeństwa w zakresie prawa autorskiego jest raczej znikoma. Obszary i materie do jakich nawiązywały poszczególne tytuły wystąpień wskazywały, że z założenia siła CopyCamp ma tkwić w praktycznym i przyszłościowym podejściu do danej problematyki a pomysłodawcom nie zależy na stworzeniu kolejnego wykładu dla specjalistów – teoretyków.

Do warszawskiej Kinoteki w dniach 27-28 października udałam się służbowo – z jednej strony celem poszerzenia horyzontów a z drugiej skupienia się na kwestiach najbardziej przyziemnych i niezbyt odległych od moich zawodowych obowiązków. Nie mogłam jednak odmówić sobie uczestnictwa w wystąpieniach przygotowanych także w oparciu o doświadczenie odmienne niż to ściśle jurydyczne. Kombinacja krótkich (czasami może nawet i za krótkich) prelekcji pozwoliła na to, aby obok konkretnych i praktycznych prawniczych analiz harmonogram CopyCamp objął również dość swobodne i niezobowiązujące referaty a nawet wykłady mające na celu przekazać przeciętnemu odbiorcy teorię z pozoru nieprzystępną dla laików. Gwiazdą w tym zakresie w moim odczuciu okazała się doktor Iga Bałos (zdj., fot. Rafał Nowak, CC BY SA) prezentując podstawowe aspekty prawa autorskiego z wyjątkowym polotem oraz w sposób przejrzysty dla każdego obecnego na sali niezależnie od wykształcenia. Jeden z ciekawszych tematów poruszył także doktor Arnd Haller (reprezentujący dział prawny niemieckiego Google), który po oficjalnym otwarciu konferencji przez organizatorów opowiedział o głośnym „podatku od linków”, bezpośrednio wpływającym na lokalną działalność Google w krajach nim objętych i wciąż pozostającym elementem szerokiej dyskusji na arenie europejskiej i międzynarodowej. Możliwość wysłuchania w tym zakresie relacji z pierwszej ręki była niewątpliwie ogromną przyjemnością.

Podczas pierwszego dnia konferencji spośród międzynarodowych gości swoim wystąpieniem o istocie wolnego dostępu do informacji zdecydowanie wyróżnił się doktor Rufus Pollock, który jako założyciel Open Knowlegde miał w zanadrzu wiele ciekawych wniosków i spostrzeżeń zbudowanych w oparciu o długoletnie doświadczenie. Dimitar Dimitrov – przedstawiciel Wikimedia – w obrazowy sposób przedstawił natomiast w jaki sposób można wypracowywać ewentualne kompromisy z lokalnymi i europejskimi władzami w zakresie regulacji autorskoprawnych.

Atmosferę rozluźnili następnie Kamil Jaczyński i Michał Kożuchowski żartobliwie opowiadając o swoich przygodach z ZAiKSem z perspektywy pracownika wytwórni muzycznej oraz muzyka. Pod kątem merytorycznym moje zainteresowanie wzbudził także mecenas Witold Chomiczewski, który pokrótce przedstawił problemy związane z agregacją danych oraz tzw. screen scrapingiem. Temat ten odbił się echem między innymi w polskiej bankowości oraz stanowi przykład na to, jak w obszarze IT łączą się kwestie ochrony zarówno danych osobowych, baz danych jak i uczciwej konkurencji czy też w końcu prawa autorskiego i własności przemysłowej. Nie bez przyczyny wspominam o dwóch tak skrajnych wystąpieniach – pokazały one bowiem, że na CopyCampie można poznać różne punkty widzenia, a obok praktyków i specjalistów pojawiają się osoby spoglądające na świat regulacji prawnych i polityki zupełnie z innej pespektywy. To ilustruje jak ważne jest w rzeczywistości wsłuchiwanie się w potrzeby społeczeństwa – osób, których faktycznie prawo autorskie dotyka.

Piątkowe spotkanie, a szczególnie jego ostatnia część, jeszcze mocniej skupiło się wokół lokalnych problemów krajów z grupy wyszehradzkiej – CopyCamp współpracując z Międzynarodowym Funduszem Wyszehradzkim kładzie bowiem duży nacisk na integrację z naszymi bliższymi i dalszymi sąsiadami zza południowej granicy. Nie zabrakło również gości i z bardziej odległych stron jednak najbardziej zapadli mi w pamięć doktor Bernd Justin Jütte oraz Agustin Reyna – oboje poruszyli bowiem niezwykle aktualne w naszych czasach i osobiście bardzo mi bliskie tematy. Pierwszy przypomniał najważniejsze orzecznictwo USA i sądów europejskich w zakresie samplingu w muzyce a drugi jako przedstawiciel Biura Europejskich Związków Konsumenckich doskonale nakreślił kontrowersje związane z geoblokowaniem.

Oczywiście wspomniane wyżej nazwiska oraz zagadnienia to zaledwie niewielka część tegorocznej konferencji CopyCamp. Jej ogólny wydźwięk to promocja otwartości w zakresie prawa autorskiego oraz stawianie pod znakiem zapytania racjonalności wznoszenia niepotrzebnych murów i barier. Szeroka paleta poruszanej tematyki oraz renoma i doświadczenie zaproszonych gości miały niebagatelny wpływ na pozytywny wydźwięk całego przedsięwzięcia. Ze względu na specyficzną materię może nie każdy krótki konferencyjny wykład – często ukazujący pewne kwestie i opinie powierzchownie – miał odpowiednią siłę przebicia jednak podobną formę obroniła w tym przypadku różnorodność, która zgodnie z moim pierwotnym życzeniem przyczyniła się do poszerzenia horyzontów uczestników. I to właśnie sprawiło, że z całą pewnością będę trzymać kciuki za kolejne wcielenia konferencji CopyCamp.

Komentarze

Dodaj komentarz