Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Avatar

Relacja z konferencji CopyCamp 2014

12 grudnia 2014 15:20
Adrian Zwoliński

Jak pisałem w tekście dla NaTemat.pl CopyCamp, czyli o tym jak ciekawie mówić o prawie autorskim, Fundacja Nowoczesna Polska, organizatorzy konferencji CopyCamp, zawiesili w tym roku wysoko poprzeczkę. Dając im pewien kredyt zaufania (biorąc pod uwagę wcześniejsze działania fundacji całkowicie uzasadniony), stwierdziłem również, że powinni ją przeskoczyć. Post factum, kiedy opadł już konferencyjny pył, jestem pewien, że poprzeczkę udało się nie tylko przeskoczyć, ale niczym w Matrixie, zawisnąć w powietrzu i zwiększyć przeszkodę w oczekiwaniu na CopyCamp 2015.

Obowiązki zawodowe nie pozwoliły mi zjawić się 06.11.2014, ominął mnie więc Cory Doctorow mówiący o tym, czemu Informacja nie chce być wolna. W ramach spowiedzi dodam tylko, że tuż po konferencji nabyłem i przeczytałem jeszcze tego samego wieczoru Kontekst Doctorowa. Pozytywne opinie znajomych na temat wykładu i błyskotliwy styl przenikający prawie każdy z esejów w Kontekście tylko pogłębiły moje rozżalenie.

Z międzynarodowych gości w pamięci zapadła mi Zuzana Adamová, mówiąca o kulturze i prawie autorskim. Prelegentka poruszyła między innymi tematykę nowej słowackiej ustawy o prawie autorskim oraz skali biurokratyzacji Organizacji Zbiorowego Zarządzania na Słowacji – dysponując budżetem 3 milionów euro, 27% posiadanych środków przeznaczają one na administrację. Abstrahując od zajmującej treści wykładu, Zuzana Adamová do perfekcji opanowała sztukę kondensowania ciekawej treści w ciekawy sposób.

Jake Beaumont-Nesbitt również wypadł bardzo interesująco, opowiadając o swoich doświadczeniach związanych ze sposobami finansowania muzyków z perspektywy managera. To typ jednego z najbardziej cenionych przeze mnie prelegentów – praktyka, który może podzielić się ze słuchaczami prawdziwie unikalną wiedzą.

Na uznanie zasługuje duet Jarosława Góry i Bartosza Pudo. Być może, skrzywiony doświadczeniem zawodowym, nie nauczyłem się niczego nowego, natomiast wyobrażam sobie, że osoby bez wykształcenia prawniczego mogły wynieść bardzo wiele z tego spotkania. Panowie przedstawili temat copyright trollingu od strony prawnej w sposób przejrzysty, wyjaśniając nie tylko pojęcie, ale też pokazując jak wygląda wspomniany proceder ,,od kuchni”.

Kamil Jaczyński z prelekcją ,Kulturę da się sprzedać, czyli jak zarabiać na twórczości artystycznej to kolejny praktyk, w tym świetny specjalista od marketingu kultury, który przedstawił szereg ciekawych przykładów z branży muzycznej którą się zajmuje, na temat możliwości prezentowania i sprzedaży kultury.

Prelegentów i ich wystąpienia mógłbym wymieniać i wymieniać, a biorąc pod uwagę ich sporą listę, tekst przybrałby formę raportu. Nie zawsze udało się ominąć zmory każdej dużej konferencji, czyli występujących, którzy nie są w stanie poruszyć wszystkich wątków, wychodząc na mównicę z ewidentnie zbyt obszernym tematem jak na zaproponowane ramy czasowe. Nie spowodowało to jednak chaosu, ani dłużyzn, prowadzący konsekwentnie egzekwowali rozkład programu. Większość prelegentów była jednak zdyscyplinowana.

Wspomniałem już o unikalności. Ta wypływa głównie z ciekawych gości i tego co mają do powiedzenia – własne doświadczenia zawodowe, naukowe, artystyczne to know-how, o którym nie powie nam żadna publikacja. CopyCamp przyciąga nie tylko ze względu na szerokie i zróżnicowane forum, które udało się wykreować organizatorom, lecz również niepowtarzalność prelekcji, szkoleń i wykładów.

Z czystym sercem, a nawet lekko przebierając nogami, polecam CopyCamp 2015. Raz dany i zrealizowany kredyt zaufania procentuje podwójnie.

Fot. Rafał Nowak

Komentarze

Dodaj komentarz