Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Avatar

Rewolucja 3D?

30 lipca 2013 17:09
Kuba Kwiatkowski

Drukarka 3D. Coś, co brzmi jak element statku Enterprise. Astronauci za jej pomocą tworzą na stacjach kosmicznych części zapasowe, a projektanci meble, w wielkim stopniu oszczędzając materiały. W ten sam sposób przemysł samochodowy (m.in. Audi i Jaguar Land Rover) tworzy bardziej skomplikowane części elektroniki. Jeszcze większe postępy mają miejsce w medycynie. Drukarki 3D produkują już m.in. protezy oraz aparaty słuchowe. W 2011 r. chirurdzy ze Szpitala Uniwersyteckiego w Ghent w Belgii przeprowadzili jeden z najbardziej skomplikowanych przeszczepów twarzy – wydrukowany model 3D z charakterystycznymi cechami anatomicznymi pacjenta był kluczowym elementem zabiegu. To tylko jeden z wielu przykładów, w których drukarka 3D okazała się podstawowym narzędziem w pomyślnym przebiegu operacji.

Teraz ten przełomowy wynalazek wszedł na rynek. Każdy będzie mógł tworzyć własne przedmioty, nie marnując w żadnym stopniu materiałów. Brzmi pięknie, ale posiadacze praw autorskich mają z tym kłopot. Nie jest to nowość – podobny problem dotyczy internetu i udostępnianych w nim darmowo plików. Z tą różnicą, że drukarka 3d umożliwia wszystkim „ściągnięcie“ form fizycznych. Przykładowo, wystarczy wysłać drukarce projekt krzesła danej firmy w formacie CAD (plik, w którym zapisany jest projekt krzesła), kliknąć „drukuj“, po czym otrzymamy jego wydrukowaną kopię. Pliki CAD, podobnie jak MP3, są bardzo łatwe do ściągnięcia i zduplikowania. Nie wiadomo, jak rozwinie się ta sytuacja. Posiadacze praw autorskich mogą zacząć ścigać tych, którzy kopiują ich prace, lub próbować ograniczyć publiczny dostęp do plików CAD. Jednak jak wiadomo z doświadczenia, próba zablokowania ludziom dostępu do plików w sieci jest praktycznie niemożliwa. Tak jak w przypadku naruszającego prawo autorskie zdobywania treści z internetu, „piraci 3D“ w tej walce przez długi czas będą górą.
Jednak prawdziwym zagrożeniem wynikającym z szerokiego dostępu do drukarki 3D jest możliwość ściągnięcia broni, bez posiadania żadnych uprawnień. W maju br. amerykańska organizacja Defense Distributed zaprezentowała światu pierwszy wydrukowany, w pełni funkcjonalny pistolet. Mimo, że rząd USA wymusił na organizacji usunięcie projektów broni z ich witryny, wciąż są one dostępne na stronach typu The Pirate Bay.
Jak każdy przełomowy wynalazek, drukarka 3D niesie za sobą niejedno zagrożenie. Jednak stopień w jakim może ułatwić nam życie, będąc jednocześnie w pełni przyjazna środowisku, jest ogromny. Czas pokaże, czy faktycznie jesteśmy świadkami „trzeciej rewolucji przemysłowej“.

Zdjęcie, Bart Dring, CC BY-SA

Komentarze

Dodaj komentarz