Organizator
Fundacja Nowoczesna Polska
Wspierane przez
Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe
Avatar

Trzymajcie DRM z dala od standardów Sieci – odrzućcie propozycje Rozszerzeń Mediów Szyfrowanych EME

29 kwietnia 2013 17:19
Repost

Fundacja Wolnego Oprogramowania (Free Software Foundation) sprzeciwia się umieszczaniu specyfikacji Rozszerzeń Mediów Szyfrowanych (Encrypted Media Extensions, EME) w standardzie HTML 5. Zainicjowała powstanie listu do konsorcjum World Wide Web pod którym podpisała się także Fundacja Nowoczesna Polska. Poniżej publikujemy list zwracający uwagę na temat, a petycja, do podpisania której zachęcamy, dostępna jest tutaj.

Szanowny Panie Berners-Lee,

Zwracamy się do Konsorcjum World Wide Web (World Wide Web Consortium – W3C) i jego organizacji członkowskich z prośbą o odrzucenie propozycji Rozszerzeń Mediów Szyfrowanych (Encrypted Media Extensions, EME). Jako czołowe organizacje broniące Internetu i wolności cyfrowej (computing freedom), dołączamy do ponad 12 tysięcy użytkowników internetu, którzy już podpisali petycję w ramach kampanii „Defective by Design” („zaplanowane uszkodzenia”) przeciwko EME. Ta katastrofalna propozycja zmieniałaby HTML, podstawowy język Internetu, tak aby ten dostosował się do Zarządzania Cyfrowymi Restrykcjami (Digital Restrictions Management, DRM) i wspierał je. EME jest sponsorowane przez kilka wpływowych firm będących członkami W3C, takich jak Microsoft i Netflix. Firmy te promują DRM zarówno do własnych celów, jak i ze względu na swoje ścisłe związki z dużymi firmami medialnymi. DRM ogranicza wolność obywatelską, nawet ponad wymagania najbardziej restrykcyjnego prawa autorskiego, dla oczekiwanych korzyści tych kilku uprzywilejowanych firm.

Praca W3C jest kluczowa dla utrzymania integralności i interoperacyjności światowej sieci. Uznajemy konieczność reakcji W3C na zmieniający się charakter Internetu i godzenia interesów wielu różnych stron. Jednak ratyfikowanie EME byłoby zrzeczeniem się odpowiedzialności; zaszkodziłoby interoperacyjności, chroniłoby nie-wolne oprogramowanie w standardach W3C i utrwaliło opresyjne modele biznesowe. Sprzeciwiłoby się to zasadom, które W3C cytuje jako najbardziej istotne dla swojej misji i powodowałoby ciąg poważnych problemów dla miliardów ludzi, którzy korzystają z Sieci.

Po pierwsze, w procesie renderowania mediów, każdy wymagany dodatek do przeglądarki internetowej jest metaforyczną bramą, w której mogą być narzucane restrykcje. Ponieważ systemy DRM wymagają odmawiania użytkownikom ich prawa do modyfikowania dodatków i innych powiązanych programów, są z natury niekompatybilne z wolnym oprogramowaniem. Dlatego właśnie wszystkie dodatki zaprojektowane aby odtwarzać media zgodnie ze specyfikacją EME będą własnościowe, a szerokie zaadoptowanie tego systemu dodatków będzie powodowało coraz większy nacisk na użytkowników sieci, aby poświęcili swoją wolność modyfikowania oprogramowania na rzecz możliwości odtwarzania mediów. Ochrona nie-wolnego oprogramowania w samym HTML doprowadzi do umniejszenia wartości wolności, samorealizacji i decentralizacji, tak istotnych dla Internetu jaki obecnie znamy.

Po drugie, EME jest niespójne z głoszonymi przez W3C zasadami. EME spowodowałoby zniszczenie interoperacyjności przez zachęcanie do mnożenia dodatków służącym do odtwarzania skrępowanych DRM-em mediów. Ponieważ każdy dodatek mógłby mieć własne sprzętowe i programowe restrykcje, może to spowodować odejście Internetu od uniwersalnej kompatybilności i prowadzić do jego fragmentaryzacji. Dlatego adoptowanie EME będzie działało przeciw „globalnej interoperacyjności”, zobowiązaniu otwarcie wyrażonemu w wytycznych do standardów Open Stand, których W3C jest sygnatariuszem.

W ramach oficjalnej wizji W3C „przyznaje, że zaufanie jest zjawiskiem społecznym, ale sposób projektowania technologii może wspierać zaufanie i pewność siebie” i podkreśla, że misja W3C zawiera „budowanie zaufania na światową skalę”. Specyfikacja zaprojektowana tak, aby ułatwiać firmom uruchamianie na komputerach użytkowników ukrytego kodu służącego do ograniczania ich aktywności w sieci, z pewnością nadszarpnie to zaufanie. Jedyne zaufanie jakie jest tu budowane to zaufanie pomiędzy firmami medialnymi wzywającymi do DRM i ich potężnymi sprzymierzeńcami promującymi EME w W3C.

Niektórzy twierdzą, że EME samo w sobie nie jest schematem DRM i dlatego jest zgodne z podstawowymi zasadami Internetu. Jest to jednak umyślna ślepota, mająca na celu ucieczkę przed złą atmosferą wokół DRM. EME nie ma innego celu niż umieszczenie w HTML haka, na którym można zawiesić cyfrowe ograniczenia. Mark Watson, autor EME, stwierdził nawet: „Z pewnością, interesują nas przypadki [użycia], które większość ludzi nazwałaby DRM”. Twierdzenie, że EME nie dodaje DRM do Internetu jest jak mówienie (słowami Petera Eckersley’a z Electronic Frontier Foundation): „Nie jesteśmy wampirami, ale zamierzamy je zaprosić do twojego domu”.

Inną nietrafną obroną tej propozycji jest twierdzenie, że stosowanie DRM w streamingu mediów jest dokładnie tym samym, co wypożyczanie video z wypożyczalni czy pożyczanie książek z biblioteki i dlatego jest etycznie akceptowalne. Taka opinia ignoruje jednak historyczny kontekst DRM i kierunek, w którym zmierzają media. Stosowanie takich ograniczeń do mediów strumieniowych może wydawać się mniej szkodliwe teraz, kiedy wciąż możliwe jest „posiadanie” mediów poprzez przechowywanie ich na osobistym twardym dysku. Ale jest całkiem możliwe, że ta opcja zniknie, kiedy firmy stworzą system, w którym media będą dostępne tylko w streamingu – wtedy będą one mogły kontrolować kto co ogląda, kiedy to robi i za pomocą jakiego oprogramowania. W takiej sytuacji rola DRM będzie nawet bardziej krytycznie istotna.

Nawet w obecnych czasach, i nawet stosowane tylko w streamingu, DRM nie jest równoważne z ograniczeniami z jakimi mamy do czynienia pożyczając fizyczne kopie, ponieważ wymaga od komputerów, aby permanentnie traktowały swoich użytkowników jak wrogów. Dodatki do oprogramowania mogą twierdzić, że służą tylko do odszyfrowywania mediów strumieniowych, ale ponieważ są one własnościowe, użytkownicy nie będą w stanie zobaczyć co taki dodatek naprawdę robi. W krótkiej historii DRM jest wiele przykładów takich systemów, które dostarczały wektorów ataku lub w inny sposób robiły za plecami użytkowników znacznie więcej, niż im obiecywały.

Ponieważ Internet staje się coraz ważniejszym narzędziem dla mediów, kultury, handlu i komunikacji, baza zainteresowanych decyzjami W3C zwiększa i różnicuje się. Ratyfikowanie EME będzie jednak reprezentowało wąskie interesy firm programistycznych o silnej pozycji rynkowej, ściśle związanych z przemysłem rozrywkowym. Choć nie jest w mocy W3C zabranianie tym firmom implementowania DRM w Internecie, to popieranie EME stanowić będzie zrzeczenie się odpowiedzialności wobec głównych celów W3C i obywateli używających Internetu. Wzywamy W3C do odrzucenia EME i jakichkolwiek innych zapisów wspierających DRM w standardach WWW.

Z wyrazami szacunku

April
Bristol Wireless
Call The Ninja
Canadian Pirate Party
Cellularity
Creative Commons
Electronic Frontier Foundation
Fight for the Future
Free Culture Foundation
Free Software Foundation
Free Software Foundation Europe
Free Software Foundation India
Free Software Foundation Latin America
Gatsby Media
IT for Change
Junge Piraten
JustOutSource.it
Fundacja Nowoczesna Polska
Oeko.net
Open Knowledge Foundation
Open Technology Institute (of the New America Foundation)
Perpinux
Pirate Parties International
TheWayoftheWeb Ltd.
Torservers.net
Pirate Party of Sweden
UK Pirate Party

Komentarze

Dodaj komentarz